Komunikacja marketingowaPortfolioPromocja twórczości

Wirtualna przestrzeń spotkań autorskich Anny Małgorzaty Stankiewicz

Anna Małgorzata Stankiewicz Figle-migle

Gdy równo rok temu do skrzynki pocztowej trafił mail z tematem „Książka fotograficzna – zaproszenie do współpracy”, po plecach przeszedł mi dreszcz emocji.

Wszystko co uwielbiam, splatało się w jednym projekcie wydawniczym, którego podjęła się Anna Małgorzata Stankiewicz. Pięknie wydana książka z fotografiami Mirosława Stankiewicza – taty Anny – pt „Figle-migle” przychodzi po roku pełnym zawirowań, ale też wytężonej pracy. Jest hołdem córki dla ojca i próbą pokazania jego twórczości fotograficznej szerszej publiczności. Zebrała w niej 83 czarno-białe fotografie, których bohaterami są dzieci i młodzież w latach 60. ubiegłego stulecia. Świat przedstawiony w jej książce oraz rodzinna historia w tle sprawią, że Wasze oblicza się rozpogodzą. A chyba tego nam teraz bardzo potrzeba.

Przyznam się, że gdy Ania pokazała mi pierwsze zdjęcia, wstępne projekty i ten niezwykle osobisty tekst, który jest wstępem do książki, miałam ściśnięte gardło i wilgotne oczy. “Figle-migle” dają po emocjach :).

Efektem naszej współpracy jest strona internetowa książki www.figlemigle.art, będąca przestrzenią wirtualnych spotkań autorskich, którą stworzyłam pod marką APOSTROFF. Opracowałam strukturę strony, napisałam teksty, przeprowadziłam pierwszy w życiu wywiad i ogarnęłam całokształt prac, a kodowanie strony oddałam w ręce specjalisty, który się na tym zna lepiej ode mnie, i który jest też autorem kilku fajnych pomysłów UX-owych…

Przez stronę można także zamówić książkę. Autorka pakuje i wysyła ją osobiście!

Co więcej..?

Może to, że bardzo się cieszę z tej realizacji. Wydawniczy projekt Anny Małgorzaty Stankiewicz łączył w sobie przyjacielską współpracę, pasję fotograficzną, wpisywał się w “filozofię” mojego nowego żywota zawodowego, w którym stawiam sobie za cel wspieranie twórczych działań osób (stosując branżową nomenklaturę: H2H) oraz to, że projekt od pierwszej chwili wydał mi się bardzo wartościowy merytorycznie, artystycznie i emocjonalnie. Stoi za nim bowiem piękna historia rodzinna.

Dziękuję Annie za zaproszenie do współpracy przy organizacji jej wirtualnych spotkań autorskich i życzę wielu rozdanych autografów. A wszystkich zapraszam w imieniu autorki i własnym do zapoznania się z historią powstania „Figli-migli” oraz z jej współtwórcami. Kliknij tu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *