Frankofilka

Jak śmieją się Francuzi

Korki z francuza

Do napisania tego postu zainspirował mnie 11-letni Igor, który przy niedzielnym obiedzie zadał bardzo dociekliwe pytanie: skoro Francuzi nie wymawiają “H-a”, to jak się śmieją?

No właśnie. Bonne question!

W języku francuskim litera H jest bądź niema (h muet), bądź przydechowa (h aspiré). Ani jedna, ani druga nie jest wymawiana.
Różnica jest tylko taka, że słowa rozpoczynające się “niemym H” wymuszają zjawisko elizji z towarzyszącym im rodzajnikiem.

“Przydechowe H” nie powoduje takiej zmiany.

Spytacie, które słowa mają H nieme, a które H przydechowe.
A no na przykład l’hôtel lub l’hirondelle (jaskółka), tu mamy do czynienia z niemym H.
Z kolei la hache (motyka), le hibou (sowa) lub le harcèlement (molestowanie), w których mamy do czynienia z H przydechowym, występują w parze z niezmienionymi rodzajnikami.

Francuzi mają duże kłopoty z mówieniem po angielsku, w którym co chwila występuje dźwięk H i we właściwy sobie sposób pomijają go. Co brzmi dosyć zabawnie.

Lecz revenons à nos moutons! Czyli: do brzegu!
Jak śmieją się Francuzi, najlepiej sprawdzić, oglądając kultowe filmy z niezapomnianym Louisem de Funèsem.
Przekonacie się wtedy, że jest kilka wariantów: haha, hihi, hoho.
A kto ma dobre ucho, usłyszy może więcej 🙂

Aby zobaczyć film, kliknij tu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *